Rynki ignorują ryzyko geopolityczne

foto: pixabay

Na rynkach globalnych tydzień rozpoczął się wczoraj i rozpoczął się w dość nerowowych nastrojach. Tematen numer jeden jest nadal Bliski Wschód. Po pierwszych nerowowych reakcjach sytuacja jednak szybko się uspakaja. Inwestorzy przechodzą do innych spraw.

Napięcie na linii USA – Iran pozostaje ogromne. Teheran uznał Pentagon za organizację terrorystyczną, zaś same USA nie dają jasnych sygnaów, co do dalszych planów. Wczoraj mylnie wysłany został list o wycofaniu się z Iraku, co później amerykańscy urzędnicy dementowali. Prawda jest taka, że nie można do końca wykluczyć eskalacji konfliktu nawet w krótkim terminie. Nastroje w samym Iranie są bardzo wzburzone. Inwestorzy wyszli jednak z założenia, że czeka nas dłuższy okres napięcia, ale bez przesilenia. Ceny ropy na początku wczorajszego handlu były najwyższe od maja ubiegłego roku, ale potem spadały, notowania na Wall Street znów są w okolicach historycznych maksimów. Mocno drożeją metale szlachetne, złoto wczoraj było najdroższe od 2013 roku. Tutaj jednak można mieć wrażenie, że sytuacja jest tylko pretekstem do przyspieszenia wzrostów, które twrały już jakiś czas. Napływy do złota i srebra widzieliśmy już na przełomie roku przy ogólnie świetnych nastrojach, co pokazuje, że po prostu kapitał regularnie kieruje się w tę stronę. Inwestorzy wychodzą z założenia, że banki centralne będą zmuszone utrzymać luźną politykę pieniężną aby stymulować wzrost.

Pretekstem do poprawy sytuacji rynkowej wcozraj były dane, które w niektórych przypadkach wypadły znacznie powyżej oczekiwań. Mowa o finalnych wskaźnikach koniunktury w usługach w grudniu, które dla Europy i USA zostały znacznie skorygowane w górę. To mogło utwierdzić iwnestorów w przeikonaniu, że okres dekoniunktury się kończy, przynajmniej na razie. Nie wszystkie dane wypadły jednak dobrze – indeksy w Chinach i Japonii okazały się sporo słabsze od oczekwiań, a to region, od którego w tym roku sporo będzie zależeć.

Dziś sporo publikacji z USA. Przede wszystkim uwaga zwrócona będzie na indeks ISM dla sektora usług (16:00). W Polsce o 10:00 poznamy dane o grudniowej inflacji. Złoty radzi sobie bardzo dobrze. O 8:20 dolar kosztuje 3,7853 złotego, euro 4,2334 złotego, frank 3,9029 złotego, zaś funt 4,9808 złotego.

dr Przemysław Kwiecień CFA
Główny Ekonomista XTB
przemyslaw.kwiecien@xtb.pl

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.