Rynek pracy ostatecznie wsparł dolara

Dzisiejsza publikacja Departamentu Pracy była centrum wydarzeń. Prawdziwe okazały się słowa Trumpa sprzed kilku dni (tweet), w których sugerował on dobry odczyt. Zamiast spodziewanych 1,580 mln nowych etatów poza rolnictwem, w lipcu przybyło ich 1,763 mln wobec 4,791 mln przed miesiącem. Tyle, że w przypadku zawężenia odczytu tylko do sektora prywatnego mamy lekkie rozczarowanie – figura wyniosła 1,462 mln wobec spodziewanych 1,475 mln. Rynek pozytywnie ocenił jednak spadek stopy bezrobocia do 10,2 proc., oraz wzrost dynamiki płacy godzinowej do 4,8 proc. r/r. Niewątpliwie jest to trudny rynek do analizy trendów ze względu na panującą pandemię, ale pozytywne jest to, że wyniki zaskakują na plus. I to jest czynnik przemawiający za dolarem.

Teoretycznie też za rynkami akcji, chociaż tutaj mamy też wątek dotyczący czwartego pakietu fiskalnego. Na rynku pojawiły się spekulacje, że Biały Dom ma już gotowe akty wykonawcze, które zostaną podpisane przez Trumpa w najbliższych dniach, jeżeli negocjacje w Kongresie nie przyniosą kompromisu. To pozwala rynkom nie przejmować się nadmiernie politycznymi przepychankami.

Kolejny wątek na który warto zwrócić uwagę to decyzja Białego Domu o nałożeniu sankcji na 12 oficjeli z Chin i Hong Kongu odpowiedzialnych za wydarzenia z ostatnich miesięcy. To kolejna informacja podnosząca ciśnienie w relacjach pomiędzy USA, a Chinami – wcześniej rynek dostał informacje o „zbanowaniu”  koncernu Tencent z dniem 20 września. Rynek nie obawia się jednak, że wpłynie to na realizację postanowień ze styczniowej umowy handlowej.

Na wykresie EURUSD widać przełamanie bariery 1,18. Na dziennym RSI9 uwagę zwraca naruszenie długoterminowej linii wzrostowej trendu. To zwiększa prawdopodobieństwo wybicia kluczowego poziomu dla formacji podwójnego szczytu przy 1,19. Mowa o poziomie 1,1695.

EURUSD

Wykres dzienny EURUSD

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.