Po mocnych wzrostach inwestorzy muszą złapać oddech

foto: flickr

Wczorajsza euforia rynkowa pozwoliła zapomnieć inwestorom o tragicznych odczytach z gospodarki, które napływają do nas praktycznie bezustannie. Dzisiejszy handel przebiega jednak w bardziej stonowanych nastrojach, a uczestnicy rynków akcyjnych najwyraźniej potrzebują czasu aby zreflektować się nad perspektywą dalszych wzrostów.

Choć rynki azjatyckie zakończyły sesję na dość solidnym plusie, można pokusić się o stwierdzenie, iż tamtejsze akcje znajdowały się jeszcze na fali poniedziałkowych wzrostów. Nastroje bez dwóch zdań ostudził początek handlu na Starym Kontynencie, gdzie wkrótce zaczęła dominować czerwień. Poranek to przede wszystkim kolejny cios w postaci danych potwierdzających załamanie przemysłu motoryzacyjnego w Europie – w kwietniu najgorzej było we Włoszech, gdzie zarejestrowano aż o 97,6% samochodów mniej niż rok wcześniej! W tej sytuacji kluczowy wydaje się być fundusz odbudowy, o którym zaczęły informować wczoraj media. Dodatkowe 500 mld euro to środki, które bez dwóch zdań przydadzą się zdewastowanej europejskiej gospodarce.

Nieco większy optymizm, o ile tak można to nazwać, obserwujemy za oceanem. Choć S&P 500 i Dow Jones notowane są na minusie, to Nasdaq dzielnie walczy o honor amerykańskiej giełdy. Po części nie powinno dziwić to obserwatorów rynku akcyjnego – inwestorzy zdają sobie sprawę, że odbicie od marcowego dołka, które przerodziło się już w hossę, w dużym stopniu wynika z ogromnego zainteresowania spółkami technologicznymi. Faktem jest, że Nasdaq traci do historycznych szczytów jedynie 4% i coraz śmielej zmierza „na północ”. Odrabianie strat tego konkretnego indeksu przypomina już tzw. odbicie w kształcie litery V. Dzisiejsze wyniki kwartalne giganta z amerykańskiej branży detalicznej mogą być pewnym potwierdzeniem, iż technologia i Internet pełnią w naszym codziennym życiu ogromną rolę. Walmart odnotował bowiem wzrost sprzedaży e-commerce aż o 74%.

Największe indeksy z Europy kończą dzisiejszą sesję na minusie. Najgorzej radzą sobie walory z południa kontynentu, a konkretnie z Włoch i Hiszpanii. Zakończenie dnia lepiej wygląda w Warszawie, gdzie indeksy zdołały wyjść z opresji. WIG20 zyskał 0,07%, mWIG40 wzrósł o 0,31%, a sWIG80 notowany był 0,71% wyżej.

Łukasz Pachucki

Dział Analiz XTB

lukasz.pachucki@xtb.com

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.