OKIEM ANALITYKA – Jest dobrze, ale o tym już wiemy

Czwartek przyniósł szereg pozytywnych komentarzy ze strony członków FED. Optymistyczna narracja nt. perspektyw dla gospodarki utwierdza inwestorów w ich nastawieniu wobec amerykańskich aktywów – giełdowe indeksy są na nowych szczytach, a dolar ponownie znalazł się na fali i zdominował walutowe crossy w tym tygodniu.

Czym jednak napędza się rynkowy trend? Ogólnodostępnymi informacjami, czy też tzw. zaskoczeniami (niezależnie od tego, jakie one są)? Wczoraj wśród komentarzy członków FED, nawet z reguły sceptyczny „gołąb” James Bullard stwierdził, że nie ma ryzyka recesji a stopy procentowe są na satysfakcjonującym poziomie. Jest dobrze i o tym wiemy. A czego jeszcze nie wiemy?

Przede wszystkim największą zagadką najbliższych miesięcy będzie to, czy w globalnej gospodarce „zaskoczy”, czy też nadal będziemy osuwać się w dół. Widoczna próba stabilizacji w odczytach makro to za mało, potrzebny będzie impuls, który pociągnie nas w górę. Niektórzy próbują wiązać nadzieje z wyciszeniem w temacie wojen handlowych – wątpię, gdyż rynek i tak będzie zerkał na sondaże w USA obawiając się reelekcji Trumpa i wznowienia konfliktu z Chinami. Bliski Wschód to z kolei nieprzewidywalny tygiel i zapewnienia o pokoju brzmią jak wczorajszy żart.

Dzisiaj w centrum uwagi znajdą się dane z USA. W listopadzie NFP były na rekordowych poziomach (266 tys. nowych etatów) i teraz korekta jest naturalna. Ale czy 166 tys. zakładane w medianie oczekiwań zadowoli rynek? Tradycyjnie już zwracałbym większą uwagę na dynamikę płac – to tutaj ewentualne zaskoczenia mogą bardziej namieszać. Odczyt mocno powyżej 3,1 proc. r/r da mocny motyw dolarowi, ale ostatecznie zaszkodzi giełdom. Z kolei wyraźnie słabszy krótkoterminowo przeceni dolara i też momencie giełdy, gdyż rynki nie będą pewne, czy FED na to w ogóle zareaguje.

Sporządził:

Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.