Ogłoszenie pandemii podsyca panikę

foto: pixabay

Na rynkach finansowych nic się nie zmienia. Trwa globalna panika. Mniej bezpieczne aktywa są wyprzedawane, a bezpieczne zyskują, choć nie we wszystkich przypadkach. Co z kolei dzieje się na rynku walutowym? Które waluty w tym momencie uważane są za bezpieczną przystań. Co robią banki centralne, aby doprowadzić do uspokojenia się sytuacji na świecie?

Wczoraj oficjalnie Światowa Organizacja Zdrowia wskazała, że mamy do czynienia z pandemią nowego koronawirusa. Oczywiście było to już wiadome od dawna, natomiast teraz jest to już oficjalne. Oczywiście nie idą za tym jakieś standardowe procedury, natomiast można zauważyć bardziej radykalne działania ze strony władz niektórych państw. Tak jest w przypadku Stanów Zjednoczonych. Donald Trump, który wskazywał jeszcze niedawno, że koronawirus nie jest dużym zagrożeniem, a na grypę umiera zdecydowanie więcej osób, wczoraj ogłosił zakaz przyjazdów z Europy do Stanów Zjednoczonych. Dodatkowo doszło do zdwojonej paniki ze względu na to, że w swoim przemówieniu wskazał, że obowiązuje również zakaz przywozu europejskich produktów. Potem sprostował swoje słowa za pośrednictwem Twittera. To jednak nie powstrzymało globalnej wyprzedaży na rynkach. Giełdy w Europie toną, natomiast kontrakty w Stanach Zjednoczonych wskazują na wejście Wall Street w oficjalną recesję, czyli koniec ponad 10 letniego rynku byka.

W zasadzie na nic zdały się działania banków centralnych w postaci ostatnich cięć stóp procentowych ze strony Banku Rezerw Australii, Rezerwy Federalnej w USA, Banku Kanady czy w końcu Banku Anglii. Mocne cięcia nie powstrzymały paniki, a rynek waluty reaguje na kompletnie inne doniesienia. Dzisiaj swoją decyzję będzie ogłaszał Europejski Bank Centralny. Bank ten ma najmniej pola do manewru, gdyż już teraz utrzymuje bardzo luźną politykę monetarną. Oczywiście bank może zdecydować się na małe cięcia na poziomie od 5 do 20 punktów bazowych, choć nie zmieni to generalnie zbyt wiele na rynku.

Panikę widać również na polskich aktywach. W Polsce potwierdzonych jest niemal 50 przypadków, natomiast mówi się o setkach niepotwierdzonych. Zamknięcie szkół czy obiektów sportowych w całym kraju i spekulacje na temat zamykania obiektów handlowych powoduje silny odwrót z giełdy. Dzisiaj kilkadziesiąt minut po otwarciu widać spadki na WIG20 na poziomie 9%. Nieco lepiej sytuacja wygląda na rynku walutowym, choć złoty jest generalnie wyprzedawany.

Przed 10:00 za euro płacimy 4,3351 zł, za franka: 4,1077 zł, za dolara: 3,8500 oraz za funta: 4,9233 zł.

Michał Stajniak

Starszy Analityk Rynków Finansowych

XTB

michal.stajniak@xtb.pl

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.