Mocniejszy dolar wpływa na ceny surowców przed ważnym tygodniem

Cena ropy utrzymuje się w relatywnie wąskim przedziale przed istotnymi spotkaniami w Wiedniu. Po szczycie OPEC 22 czerwca odbędzie się spotkanie z producentami spoza OPEC (23 czerwca). Omawiana będzie potencjalna redukcja lub rewizja porozumienia w sprawie ograniczenia produkcji do 1,8 mln baryłek dziennie, które od stycznia 2017 r. przyczyniło się do wzrostu ceny światowego benchmarku – ropy Brent – o ponad 60%.

Po tym, jak w ubiegłym miesiącu cena ropy Brent sięgnęła 80 USD/b, a także ze względu na fakt, iż produkcja OPEC w dalszym ciągu spada – m.in. w związku z ciągłymi spadkami produkcji w Wenezueli – coraz głośniej mówi się o konieczności podjęcia odpowiednich działań. Dotyczy to w szczególności Arabii Saudyjskiej i Rosji, które wyraziły obawy o potencjalny negatywny wpływ wzrostu cen ropy na światowy wzrost gospodarczy i popyt.

Fakt, iż większość z 14 członków OPEC nie jest w stanie zwiększyć produkcji, w tym Iran (amerykańskie sankcje), Irak (brak inwestycji) i Wenezuela (kryzys gospodarczy), zdecydowanie podwyższa temperaturę przed rozpoczęciem szczytu. Najprawdopodobniej pojawią się kolejne napięcia geopolityczne dotyczące amerykańskich sankcji nałożonych na Wenezuelę, a już wkrótce również na Iran, które w powszechnej opinii dają Arabii Saudyjskiej nieuczciwe fory, ponieważ wzrost produkcji zapewniłby Saudom większy udział w rynku.

Po długiej walce o wyższe ceny można spokojnie przyjąć, że zarówno Arabia Saudyjska, jak i Rosja dołożą wszelkich starań, aby nie zaburzyć równowagi na rynku. W związku z tym raczej zwiększenie produkcji o większy wolumen, niż wcześniej i większy, niż straty na ropie wenezuelskiej i irańskiej, raczej nie nastąpi. Biorąc pod uwagę opór ze strony pozostałych producentów z OPEC, prawdopodobne jest ustalenie pułapu dla produkcji przy równoczesnym uzgodnieniu podwyższenia produkcji o 500 000-1 000 000 b/d.

W ciągu ostatnich siedmiu tygodni fundusze hedgingowe były sprzedającymi ropy netto. W efekcie najdłuższego pasma spadków od 2013 r. długa pozycja netto powróciła do poziomu 790 000 lotów (790 mln baryłek), stanowiącego ośmiomiesięczne minimum. W związku z tym dalsza presja wywierana przez likwidację długich pozycji najprawdopodobniej wkrótce osłabnie, ograniczając tym samym ryzyko spadku cen.

Podtrzymujemy pogląd, że cena ropy Brent może w przewidywalnej przyszłości ustabilizować się w przedziale 71-82 USD/b. Wstrząsy podażowe i związane z tym wyższe ceny to największe ryzyko w ujęciu krótkoterminowym, natomiast spadek tempa wzrostu popytu może przyciągnąć więcej inwestorów w perspektywie średnioterminowej.

Ole Hansen, szef działu strategii rynków towarowych, Saxo Bank

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*