Letnie zaskoczenie pozytywną zmiennością

foto: Yulan-Dreamstime

Okres wakacyjny to zazwyczaj bardzo niska zmienność na rynkach finansowych, a w szczególności giełdowych. Duża część inwestorów udaje się wtedy na odpoczynek, choć zazwyczaj obserwujemy raczej pozytywne nastroje. Obecny rok różni się oczywiście od poprzednich. Pandemia, recesja gospodarcza oraz próba ratowania rynku przez rządy oraz banki centralne z całego świata. Obecnie okres letni rozpoczyna się naprawdę pozytywnie i jak widać nawet druga fala koronawirusa nie jest w stanie powstrzymać dobrych nastrojów.

Liczba przypadków koronawirusa przekroczyła 12 mln osób na świecie. Oczywiście już od dawna wiadomo, że liczba ta faktycznie jest przynajmniej 10 krotnie większa, biorąc pod uwagę rozprzestrzenianie się wirusa. Teoretycznie zmniejsza to odsetek śmiertelności, ale obecnie widać trend wzrostu pod względem ilości przypadków śmiertelnych, czy również osób przebywających w szpitalach. To niezbyt dobra informacja dla społeczeństwa oraz rynków finansowych. Mimo wszystko dobre nastroje trwają w najlepsze. Wiele osób na świecie cieszy się z powolnego powrotu do normalności, natomiast rynki finansowe korzystają z ogromnej ilości gotówki dostarczanej przez rządy oraz banki centralne na świecie. Pomimo pojawienia się technicznego sygnału objęcia bessy na niemieckim DAXie oraz efektu przenikania na S&P 500 w USA w tym tygodniu, to jednak większość indeksów zaliczyła odrobienie strat. W przypadku Nasdaqa z kolei obserwowaliśmy historyczne szczyty. Widać, że potrzeba dopiero kolejnego mocnego czynnika, aby zahamować te wzrosty. Coraz częściej mówi się o kolejnym zamknięciu gospodarek na świecie, o zakazach przemieszczania się, zamknięciu niektórych biznesów czy nawet o noszeniu maseczek. To jednak nie powstrzymuje rynków. Czy jest to spowodowane chęcią wykorzystania czasu do „drugiej” fali koronawirusa? Teoretycznie możemy mówić już o takim zjawisku teraz. Obecnie obserwujemy ponad 200 tys. Przypadków dziennie oraz rosnącym odsetkiem śmiertelności. Z drugiej strony pojawiają się głosy, że najgorsza sytuacja będzie miała dopiero miejsce na jesień.

Tymczasem na Wall Street mamy do czynienia z pozytywnym otwarciem, po umiarkowanych wzrostach w trakcie sesji europejskiej. Z perspektywy rynku najważniejsze dane dzisiejszego dnia dotyczyły wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA. Wypadły one lepiej od oczekiwań, ale pokazują, że ponad 1 milion osób złożyło wniosek o zasiłek po raz pierwszy. Taki trend utrzymuje się już od kilkunastu tygodni.

Otwarcie na Wall Street było pozytywne, ale tuż przed godziną 16:00 jedynie Nasdaq wciąż zyskuje ok. 0,5%. S&P 500 oraz DJIA znajdują się nieznacznie poniżej wczorajszego zamknięcia. Wzrosty w Europie są kontynuowane. DAX zyskuje ok. 1,3%, natomiast spadki notowane są w Hiszpanii, we Włoszech czy w Wielkiej Brytanii. Na ponad godzinę przed zamknięciem rynków zyskuje również WIG20. Wzrost wynosi 0,5%. Niemniej indeksy mniejszych spółek zachowują się w ostatnim czasie zdecydowanie lepiej. Przede wszystkim zyskują ostatnio spółki związane z sektorem gier komputerowych, odnawialnych źródeł energii czy również medyczne.

Michał Stajniak

Starszy Analityk Rynków Finansowych

XTB

michal.stajniak@xtb.pl

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.