Kontynuacja zniżek notowań ropy naftowej

foto: pexels

Okolice 40 USD za baryłkę, zwłaszcza w przypadku cen ropy naftowej WTI, stały się momentem, w którym inwestorzy zaczęli kwestionować sens dalszych zwyżek notowań tego surowca. Ceny ropy w ciągu ostatnich dwóch miesięcy urosły bowiem znacząco, a tymczasem obawy o stan światowej gospodarki są niewiele mniejsze niż parę tygodni temu.

Z pewnością rządy wielu państw świata są obecnie lepiej przygotowane na pandemię i mają już doświadczenia w walce z koronawirusem. Niemniej, problem rozprzestrzeniającego się koronawirusa nadal nie został rozwiązany, a jej druga fala zaczyna się przetaczać nie tylko przez kraje Azji, lecz także państwa obu Ameryk. Już chociażby ten czynnik sprawia, że z fundamentalnego punktu widzenia optymizm dotyczący perspektyw dla cen ropy nie jest uzasadniony.

Wczorajsze informacje o kolejnym wzroście zapasów ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych także przyczyniły się do pogorszenia nastrojów inwestorów. Obecnie na rynku ropy naftowej mamy więc do czynienia z atmosferą wyczekiwania na nowe dane i informacje.

W bieżącym tygodniu nastroje na rynku ropy naftowej się pogorszyły, jednak w perspektywie średnioterminowej nie ma uzasadnienia – przynajmniej na razie – dla głębszych przecen. Siły popytu i podaży w tym momencie są w miarę zrównoważone. Druga fala pandemii to główny czynnik sprzyjający stronie podażowej, z kolei kupującym pomagają informacje o utrzymanej w ryzach produkcji ropy, zwłaszcza w państwach OPEC+.

 

Notowania ropy naftowej WTI – dane dzienne

Notowania ropy naftowej WTI – dane dzienne 

 

Notowania ropy naftowej Brent – dane dzienne

Notowania ropy naftowej Brent – dane dzienne

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.