Komentarz walutowy: Czy EURUSD wróci do parytetu?

Ubiegły tydzień przyniósł nieznacznie umocnienie doalra amerykańskiego, a po weekendzie pozytywny sentyment na amerykańskiej walucie utrzymuje się. Podczas wczorajszej sesji główna para walutowa spadła około 0,8%, z kolei dziś o poranku możemy obserwować nieznaczne odreagowanie sięgające 0,25%. Niemniej biorąc pod uwagę wyhamowanie ubiegłego tygodnia, niewykluczone jest pogłębienie przeceny na głównej parze walutowej. Dziś nie znajdziemy jednak kluczowych danych w kalendarzu, a inwestorzy mogą wyczekiwać na jutrzejszą publikację protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC, przez co zmienność może być ograniczona.

Ostatnie wypowiedzi Mester i Daly z Fed mogą przemawiać za 50 punktową podwyżką stóp w grudniu, obie Paine pczynały bowiem, że bank centralny może zmniejszyć  agresywne tempo zacieśniania polityki monetarnej. Niemniej Mester stwierdziła także, że jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o tym że Fed jest blisko zakończenia cyklu podwyżek stóp procentowych. Z kolei Daly powiedziała, że nie wyklucza wzrostu stóp powyżej poziomu 5%, w przypadku jeśli inflacja dalej będzie rosnąć. Z drugiej strony Daly stwierdziła, że obecny przedział 3,75-4,00% należy traktować jako restrykcyjny, a to można traktować już jako nieco gołębią wypowiedź. Niemniej wydaje się, że w krótkim teminie losy dolara będa zależały od jutrzejszej publikacji minutes.

Patrząc technicznie na notowania EURUSD, wczoraj doszło do cofnięcia poniżej wsparcia przy poziomie 1,0270, co zgodnie z klasycznymi założeniami analizy technicznej, otwiera drogę do dalszej przeceny. Dziś o poranku obserwujemy jednak odwrotny sentyment i nieznaczny ruch w górę. Niemniej wydaje się iż, tak długo jak kurs będzie pozostawał poniżej strefy oporowej przy 1,0360, ruch w dół jest możliwy. W przypadku realizacji scenarisuza, niewykluczony byłby nawet atak na strefę wsparcia 1,0110 – 1,0090, a w przypadku jej pokonania nawet na poziom parytetu.

Jeśli chodzi o kalendarz na ostatnią sesję tego tygodnia, ten jest raczej lekki. Przed chwilą poznaliśmy dane o wynagrodzeniach i produkcji przemysłowej z Polski, które rozczarowały. Produkcja przemysłowa za październik wzrosła jedynie o 6,8% r/r  przy oczekiwaniach zakładających wzrost o 7,8% i  był to wynik także poniżej poprzedniego wzrostu na poziomie 9,8%. Z kolei wynagrodzenia w październiku wzrosły o 13% r/r, przy oczekiwaniu wzrostu o 14% i poprzednim odczycie na poziomie 14,5%. Polski złoty nieznacznie tracił przed publikacją danych, a po godzinie 10:00 zwiększył swoje straty względem głównych walut. Aktualnie PLN jest notowany 0,15% pod kreską względem dolara, natomiast strefy w ujęciu do euro, funta i franka sięgają 0,3-0,4%. Aktualnie za dolara trzeba zapłacić 4,59 zł, za euro 4,7116 zł, za franka 4,7953 zł, a za funta 5,4323 zł.

Łukasz Stefanik

Analityk Rynków Finansowych XTB

 

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.