Komentarz giełdowy: Większe emocje na stadionie niż na GPW

foto: flickr, GPW

Sądząc po dzisiejszym stracie WIG20 w wysokości 0,24% zdaje się, że inwestorzy – pół żartem, pół serio – podzielili się dzisiaj na dwie grupy. Na tych, którzy zamiast śledzić notowania giełdowe musieli „odchorować” wczorajszy popis naszej kadry w meczu z Meksykiem, i na tych, którym więcej emocji (a być może i pieniędzy dzięki zakładom bukmacherskim) dostarczyło nieoczekiwane zwycięstwo reprezentacji Japonii w meczu z Niemcami z wynikiem 2:1. Naljepszy wynik spośród spółek odnotował Cyfrowy Polsat z wynikiem 1,33%. Największą stratę odnotowały akcje PGE z wynikiem 3,19% na minusie. W dniu dzisiejszym pojawiło się jednak kilka interesujących informacji, zarówno z rynku lokalnego, jak i zza granicy.

Walory spółki CD Projekt nieznacznie zyskują podczas dzisiejszej sesji. Inwestorzy jednak oczekują na pokaz gry „Wiedźmin 3: Dziki Gon” na konsole nowej generacji, która będzie miała miejsce po dzisiejszej sesji. Premiera next genowej wersji gry planowana jest na 14 grudnia. Co więcej, 20 grudnia odbędzie się WZA w sprawie ustanowienia programu motywacyjnego na lata 2023-2027. Publikacja wyników za Q3 odbędzie się dnia 28 listopada.

Rosyjski Transneft poinformował, że dostawom ropy przez rurociąg Przyjaźń kolejny raz towarzyszą problemy. Dostawy do Węgier mają zostać wstrzymane przez tydzień. Przesył do Czech i Słowacji odbywa się normalnie. Ceny NATGAS zyskują dzisiaj ponad 8%.

Ropa traci podczas sesji europejskiej po doniesieniach, że Unia Europejska rozważa wprowadzenie limitu cenowego na rosyjską ropę w przedziale 65-70 USD za baryłkę. Taka decyzja byłaby zgodna z wczorajszymi doniesieniami mediów, które mówiły, że limit cenowy mógłby zostać ustalony na poziomie 60 dolarów za baryłkę lub nawet 70 dolarów za baryłkę. Wciąż jednak istnieją różnice zdań wśród krajów członkowskich UE i decyzja o limicie cenowym musi być jednomyślna, jeśli UE ma ją przyjąć. Co ciekawe, limit 65-70 dolarów za baryłkę nie ograniczyłby cen rosyjskiej ropy, gdyż rosyjski benchmark Ural jest obecnie notowany z ponad 20-dolarowym dyskontem w stosunku do benchmarku Brent. Jednakże, jeśli zostanie wdrożony, to ograniczy cenę rosyjskiej ropy w przypadku potencjalnych wzrostów cen.

Maciej Kietliński

Ekspert Rynku Akcji, XTB

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.