Impasu ws. Brexitu ciąg dalszy, wybory na horyzoncie

foto: wikipedia

Wtorek w brytyjskim parlamencie był kolejnym burzliwym dniem, który przyniósł jednak więcej nowych znaków zapytania niż odpowiedzi. Jeszcze kilka dni temu notowania brytyjskiej waluty pięły się na coraz wyższe poziomy w oczekiwaniu na szybkie pozbycie się czynnika niepewności. Teraz jednak nadchodzi kolejne zejście na ziemię i zderzenie z rzeczywistością. Z kolei z kraju poznaliśmy ostatnią publikację makro za wrzesień, która dopełniła obrazu całego kwartału.

Wczorajsze posiedzenie brytyjskiego parlamentu miało szansę być przełomowym, niemniej jednak tak się nie stało. O ile Izba Gmin poparła wypracowane przez premiera Borisa Johnsona porozumienie z Unią Europejską, to jednak odrzuciła scenariusz szybkiej realizacji tej opcji, tj. opuszczenie wspólnoty europejskiej do końca października. W rezultacie sytuacja stała się jeszcze bardziej skomplikowana, a możliwość zorganizowania przedterminowych wyborów w Wielkiej Brytanii stała się całkiem realna. Według doniesień Reutersa, która to agencja powołuje się na swoje źródła w biurze premiera Johnsona, przedterminowe wybory mogą zostać zorganizowane w przypadku, gdy UE zdecyduje się na przyznanie przedłużenie terminu, do kiedy Wielka Brytania musi opuścić UE, do końca stycznia przyszłego roku. Nie jest jednak jasne co stałoby się, gdyby termin ten został przedłużony o okres krótszy niż trzy miesiące. Niemniej jednak w grę wchodzić ma podobno tzw. elastyczne przedłużenie, czyli takie ustalające maksymalny okres, ale jednocześnie umożliwiający szybsze wyjście z UE w przypadku ratyfikacji umowy rozwodowej. Wydaje się więc, że obecnie piłka leży po stronie Brukseli, która musi ustosunkować się do potencjalnego wydłużenia daty opuszczenia wspólnoty przez Londyn. Taka sytuacja podnosi i tak już znaczny poziom niepewności politycznej na Wyspach Brytyjskich, co już zdołało się odbić na notowania funta, który we wtorek odnotował jedną z najsłabszych sesji względem amerykańskiego dolara na przestrzeni ostatnich czterech tygodni.

Tymczasem z polskiej gospodarki otrzymaliśmy ostatnią publikację makroekonomiczną za wrzesień, produkcję budowlanę, która zaskoczyła nieco pozytywnie. Roczna dynamika produkcji w cenach stałych wyniosła 7,6%, co było najwyższą wartością w zakończonym kwartale. Na uwagę zasługuje lepszy odczyt w przypadku budowy obiektów inżynierii wodnej i lądowej, niemniej jednak w całym kwartale nastąpiło zauważalne spowolnienie, co sugeruje utrzymywanie się słabości inwestycji sektora publicznego. Ponadto, słabo wypadła produkcja w firmach zajmujących się robotami specjalistycznymi (głównie przygotowywanie terenów pod budowę), gdzie odnotowano roczny spadek rzędu 4,5%. Warto również odnotować utrzymywanie się bardzo wysokiej aktywności na rynku nieruchomości, gdyż we wrześniu liczba pozwoleń na budowę (w ujęciu sumy 12-miesięcznej) wzrosła do najwyższego poziomu w historii. Z kolei roczna dynamika podaży pieniądza M3 obniżyła się w minionym miesiącu do 9,4% z 9,9%. Jednocześnie dynamika kredytu dla gospodarstw domowych, choć wzrosła nieco w ostatnich trzech miesiącach, pozostaje na relatywnie niskich poziomach.

Dzisiejszy kalendarz ekonomiczny jest relatywnie pusty, tym samym warto zwrócić większą uwagę na publikację wrześniowego biuletynu statystycznego GUS, w tym kraje dane o bezrobociu rejestrowanym. O godzinie 8:50 za dolara płacono 3,8445 złotego, za euro 4,2757 złotego, za funta 4,9463 złotego i za franka 3,8876 złotego.

Arkadiusz Balcerowski
Makler Papierów Wartościowych
Ekonomista XTB
arkadiusz.balcerowski@xtb.com

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*