Euro powyżej 4,31

Pexels

Wtorkowy, poranny handel na rynku FX przynosi podtrzymanie nieco słabszego dolara, co wspiera wyceny walut EM, w tym PLN. Polska waluta kwotowana jest następująco: 4,2868 PLN za euro, 3,6410 PLN wobec dolara amerykańskiego, 3,6512 PLN względem franka szwajcarskiego oraz 4,8864 PLN w relacji do funta szterlinga. Rentowności polskiego długu wynoszą 3,315% w przypadku obligacji 10-letnich.

Początek tygodnia na rynku PLN przyniósł widoczne podbicie zmienności na głównych zestawieniach – EUR/PLN przetestował okolice 4,3130 PLN. Kluczowym czynnikiem dla wyceny PLN pozostają zachowanie rynku bazowego oraz nastroje wokół walut EM, a te ostatnio zależą bezpośrednio od ruchów na USD. Na samym dolarze obserwujemy lekką realizację zysków z ostatniego rajdu wynikającego ze wzrostów rentowności amerykańskiego długu oraz napięć handlowych. Pretekstem do „wzięcia zysków z umocnienia USD” jest środowa publikacja minutes z ostatniego posiedzenia FED. W dalszym ciągu jednak wycena dolara pozostaje w okolicach 5-miesięcznych maksimów, co widoczne jest na walutach EM. W kraju warto wspomnieć o relatywnie wysokiej dynamice produkcji przemysłowej za kwiecień, która wyniosła 9,3% r/r wobec oczekiwanych 9,3% r/r. W dużej mierze jest to jednak wynik niskiej bazy odniesienia. Lokalnie warto wato wspomnieć również o podbiciu produkcji budowlano – montażowej do 19,27%. Podobnie jak wcześniej reakcja na PLN była jednak ograniczona, a inwestorzy skupiają się głównie na zachowaniu USD.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest istotniejszych publikacji makroekonomicznych z kraju. GUS poda jedynie odczyt koniunktury w przemyśle, budownictwie, handlu i usługach za maj. Ponadto MF zaprezentuje inf. dot. podaży długu na czwartkową aukcję (3-6 mld PLN).

Z rynkowego punktu widzenia wydaje się, iż krótkoterminowo na parach związanych z PLN obserwujemy formowanie się lokalnych szczytów. Dużo zależeć będzie oczywiście od zachowania dolara, jednak reakcja cen na test 4,31 EUR/PLN czy 3,67 PLN wskazuje na możliwe lekkie podbicie popytu na PLN.

Konrad Ryczko
BossaFX

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.