Dwie kluczowe kwestie polityczne na rynku ropy naftowej.

foto: pgnig.pl

Bieżący tydzień na rynku ropy naftowej rozpoczyna się spokojnie. Ceny ropy naftowej WTI nadal przekraczają poziom 58 USD za baryłkę, podczas gdy notowania ropy Brent – mimo że słabo rozpoczęły dzisiejszą sesję – powróciły ponad poziom 63 USD za baryłkę.

Negatywną niespodzianką dla inwestorów były wczorajsze dane Amerykańskiego Instytutu Paliw (API). Pokazały one, że zapasy ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych w minionym tygodniu wzrosły o 3,6 mln baryłek. Jest to zaskakująca zwyżka, ponieważ oczekiwano delikatnej zniżki zapasów (o około 300-400 tysięcy baryłek).

Niemniej, negatywny wydźwięk tych danych został zagłuszony przez pozytywne doniesienia na temat porozumienia amerykańsko-chińskiego w sprawie wzajemnego handlu. Amerykański prezydent, Donald Trump, powiedział bowiem, że USA i Chiny są na etapie rozwiązywania ostatnich trudnych kwestii, stojących na drodze do kompromisu. To sugeruje, że negocjacje w kwestii tzw. porozumienia pierwszej fazy faktycznie są już na finalnym etapie, a data tegorocznego podpisania nie jest wykluczona.

Jak to jednak bywa w kwestii relacji handlowych USA-Chiny, wielu inwestorów nie uwierzy w porozumienie, dopóki nie zostanie ono podpisane. Optymizm w tej sprawie nadal jest przytłumiony, a na pierwszy plan zaczyna wysuwać się nadchodzące spotkanie państw OPEC i informacje na temat porozumienia naftowego. Te dwie polityczne kwestie będą teraz rządzić cenami ropy naftowej.

 

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.