Dolar skorzysta na przepływach do bezpiecznych przystani?

foto: pixabay

Kluczowe informacje z ostatnich godzin mogące mieć wpływ na rynki:

  • USA / CHINY / RELACJE HANDLOWE: Wczoraj wieczorem Wall Street Journal doniósł o „zgrzytach” w negocjacjach – Chiny podobno nadal są niechętne konkretnej deklaracji ilościowej, co do rocznej skali zakupów płodów rolnych od USA (mowa o 50 mld USD), oraz nie chcą poczynić bardziej idących zobowiązań, co do transferu technologii i ochrony własności intelektualnej. Niemniej doradca Białego Domu Peter Navarro w wywiadzie dla Fox News stwierdził, że rynki powinny przestać żyć plotkami.
  • CHINY / DANE: Opublikowane w nocy dane makro nt. sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej w październiku wypadły poniżej oczekiwań – dynamika wyhamowała odpowiednio do 7,2 proc. r/r i 4,7 proc. r/r przy spodziewanych 7,8 proc. r/r i 5,4 proc. r/r. Niemniej kurs juana względem dolara pozostał stabilny po fali słabości z ostatnich dni.
  • AUSTRALIA / DANE: Mocne rozczarowanie danymi z rynku pracy – zatrudnienie spadło w październiku o 19 tys. (szacowano wzrost o 15 tys.), a stopa bezrobocia wzrosła do 5,3 proc. (oczekiwano 5,2 proc.). AUD jest dzisiaj najsłabszą walutą w gronie G-10 i ciągnie za sobą NZD, który koryguje wczorajszą zwyżkę wywołaną brakiem cięcia stóp przez RBNZ.
  • USA/ FED: Wczorajsze wystąpienie Jerome Powell’a przed Kongresem było powtórką tez, które już znamy – FED podtrzymał dotychczasowy przekaz zakładający zakończenie mini-cyklu obniżek stóp procentowych, o ile „napływające informacje z gospodarki będą zasadniczo zgodne z prognozami”. Dolar pozostał wysoko, chociaż korekta wcześniejszych wzrostów rentowności obligacji rządowych nabiera tempa. Lokalnie większy wpływ ma jednak druga waluta w parze z dolarem.
  • EUROSTREFA / NIEMCY / DANE: Niemiecka gospodarka nieoczekiwanie odbiła w III kwartale o 0,1 proc. k/k i 1,0 proc. r/r (szacowano -0,1 proc. k/k i +0,9 proc. r/r). Optymizm na euro jest jednak mocno ograniczony, rynek wciąż zdaje się czekać na decyzję Białego Domu o odroczeniu wprowadzenia ceł na import aut m.in. z Europy.
  • POLSKA / DANE: Wstępne szacunki GUS nt. dynamiki PKB w III kwartale wypadły nieco gorzej (3,9 proc. r/r wobec szacowanych 4,1 proc. r/r), chociaż dane za II kwartał zrewidowano w górę o 0,1 p.p. do 4,6 proc. r/r. Nie zaskoczyły natomiast ostateczne dane nt. inflacji CPI w październiku (2,5 proc. r/r). Złoty pozostał słaby, na co ma wpływ też pogarszający się sentyment globalny. 

OPINIA ANALITYKA:  Dolar skorzysta na przepływach do bezpiecznych przystani?

W jednym z ostatnich wpisów zwracałem uwagę, że w sytuacji odcięcia paliwa w postaci wzrostów rentowności amerykańskich obligacji rządowych, dolar nie wejdzie w korektę, a będzie starał wyciągnąć dla siebie korzyści z pogorszenia się globalnych nastrojów. Przechodzenie w tryb risk-off jest nierównomierne – od początku listopada najsłabsze są waluty naszego regionu (zwłaszcza forint i złoty), a w grupie G-10 jest to euro i dolar australijski, chociaż wszędzie wspólnym mianownikiem są też lokalne czynniki. W przypadku złotego zaczęło się od słabego odczytu PMI, forint tradycyjnie jest „najsłabszym ogniwem” ze względu na kontrowersje, co do polityki gospodarczej i monetarnej. Z kolei w przypadku euro rynek jakby nie wierzył w to, że wewnętrzne podziały w Europejskim Banku Centralnym mogły istotnie zatrzymać proces dalszego luzowania, skoro perspektywy gospodarcze są mizerne, pomimo pewnego wyhamowania spadkowej tendencji (dzisiejsze dane PKB z Niemiec). W przypadku dolara australijskiego widać brak przekonania, co do tego, że pauza w cięciach stóp przez RBA może wesprzeć lokalną walutę, skoro nie ma pewności, co do danych (dzisiejsze słabe odczyty z rynku pracy), czy też widoków na szybkie zawarcie wstępnego porozumienia USA-Chiny.

Na tygodniowym wykresie koszyka BOSSA USD widać, że korekta zwyżek z zeszłego tygodnia była płytka i popyt znalazł wsparcie w postaci linii trendu wzrostowego ponad którą wcześniej powróciliśmy. To daje większe szanse na kontynuację zwyżki i celowanie w strefę oporu 83,30-83,45 pkt., niż mocniejsze pogłębienie korekty.

Z drugiej strony można odnieść wrażenie, że wiele będzie zależeć od tego, czy w najbliższych dniach pojawi się jakiś niekorzystny splot informacji prowadzący do skokowego wzrostu globalnej awersji do ryzyka. Jeżeli takowego nie będzie, to o wyraźniejsze umocnienie dolara może być trudno i będziemy świadkami próby odbicia, ale drugiej waluty w parze, jak chociażby w sytuacji EURUSD. Lepsze dane w postaci niemieckiego PKB zostały zignorowane, ale rynek zdaje się czekać na decyzję USA ws. ceł na auta. Mocne wsparcie to rejon 1,0990. W przypadku odbicia pierwszym mocniejszym oporem będą okolice szczytów z początku tygodnia przy +/- 1,1040.

 

Sporządził:

Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.