Dlaczego lepsze technologie dla inwestujących mają znaczenie?

foto: pixabay.com

Zachodzące obecnie zmiany w globalnej społeczności biznesowej wpływają na fundamenty prywatnych przedsiębiorstw i ich relacje ze społeczeństwem. Wartość nadal ma duże znaczenie dla akcjonariuszy, jednak przedsiębiorstwa muszą obecnie przemyśleć również własne znaczenie i to, jakie korzyści są w stanie zaoferować swoim klientom i społeczeństwu jako całości.

Przewiduję, że w 2019 roku nacisk jeszcze bardziej będzie położony na ocenę wartości pieniądza oraz własnych dokonań pod kątem tego, w jaki sposób zostały osiągnięte. To niewątpliwie zdrowe podejście, przede wszystkim dla branży finansowej, w której miało miejsce wiele przypadków nieetycznego zachowania i braku szacunku dla ogółu społeczeństwa.

Demokratyzacja działalności transakcyjno-inwestycyjnej i wzmocnienie pozycji wszystkich osób, które chcą wziąć swój finansowy los we własne ręce, od zawsze była celem Saxo Banku. To istotne, ponieważ sposób zarządzania inwestycjami to jedna z ważniejszych życiowych decyzji, biorąc pod uwagę jej wpływ na realizację marzeń nas samych, jak i naszych najbliższych. Szczerze powiedziawszy to obszar, w którym większość banków nie jest w stanie zaoferować odpowiednich narzędzi pozwalających klientom na podejmowanie tych kluczowych decyzji.

Przez zbyt długi czas inwestorzy mieli w najlepszym wypadku do dyspozycji wyłącznie ofertę inwestycyjną swojego banku, ograniczającą się do rynków krajowych i własnych funduszy inwestycyjnych, co wiązało się także z wysokimi opłatami. Nie trzeba tłumaczyć, że połączenie wysokich opłat z dostępem do ograniczonego środowiska inwestycyjnego znacznie zmniejsza potencjalne zyski. Analiza kosztów przeprowadzona w Danii – naszym rodzimym rynku – pokazuje, że oszczędzający lokują swoje aktywa i emerytury przede wszystkim w funduszach inwestycyjnych należących do banków, z których już korzystają. Wiele z tych funduszy notuje oczywiście dobre wyniki, jednak często wiążą się z tym bardzo wysokie koszty. Jednocześnie na rynku dostępnych jest wiele wysokojakościowych i niskokosztowych alternatyw inwestycyjnych, takich jak fundusze indeksowe.

Duński urząd ochrony konsumentów wyliczył, że przeniesienie oszczędności i emerytur do alternatywnych i tańszych instrumentów inwestycyjnych może przynieść oszczędności stanowiące równowartość czterech lat emerytury. Innymi słowy, wiele osób niepotrzebnie poświęca cztery lata na pracę na rzecz swoich banków. Naturalnie większość z nas lubi pracować i nie chce zbyt szybko przechodzić na emeryturę, jednak skumulowane oszczędności mogą szybko osiągnąć równowartość domku letniskowego czy rodzinnych wakacji dookoła świata. Co sprawia, że efekty ponoszonych kosztów inwestycyjnych są tak znaczące? To dlatego, że te opłaty przez całe życie podlegają kumulacji, której skala jest większa, niż podejrzewamy.

Poza opłatami ważną rolę w kształtowaniu zysków z inwestycji odgrywa również samo otoczenie inwestycyjne. Klienci szukający oszczędności i inwestycji często lokują środki w portfelach skoncentrowanych na akcjach kilku spółek krajowych. Kolejny przykład z Danii: badania pokazały, że duńscy inwestorzy mają w swoich portfelach średnio 1,9 akcji, a akcje te są niemal wyłącznie duńskie. Ten brak dywersyfikacji zwiększa ryzyko koncentracji i obniża potencjalne zyski.

Pijemy francuskie wino, nosimy obuwie wyprodukowane w Wietnamie i jeździmy na wakacje na inne kontynenty, dlaczego zatem nasze inwestycje są do tego stopnia lokalne? Najczęstszym wyjaśnieniem jest to, iż preferujemy inwestycje w spółki, które znamy i o których czytamy w lokalnych mediach. Moim zdaniem jest jednak ważniejszy powód: banki po prostu nie zapewniają swoim klientom łatwego i taniego dostępu do międzynarodowych inwestycji, które byłyby jednocześnie wspierane przez merytoryczne treści, badania i szerszą edukację. Ten brak okazji i odpowiednich narzędzi wspomagających zniechęca wiele osób do lokowania oszczędności w jakiekolwiek aktywa. „Niedoinwestowani” mają zatem zerowe lub ujemne zyski, natomiast inwestujący odnotowują zwykle lepsze wyniki, co tworzy niepotrzebne dysproporcje między obiema grupami.

Dlatego tak bardzo powinno nam zależeć na przyciągnięciu większej liczby osób na ścieżkę inwestowania. Prawdziwie globalna dywersyfikacja inwestowania, niższe koszty i dobrej jakości usługi były dotychczas dostępne jedynie dla instytucji finansowych i zamożnych inwestorów. Technologia udowodniła, że jest w stanie pokonać te bariery i sprawić, by lepsze okazje inwestycyjne stały się dostępne dla wszystkich tych, którzy chcą przejąć kontrolę nad własnym finansowym losem.

Często słyszę pytanie, dlaczego banki nie oferują swoim klientom lepszych produktów i usług. Jedną z oczywistych odpowiedzi jest to, że wiele z nich do tego stopnia bazuje na własnej infrastrukturze, że nie dysponuje odpowiednimi fundamentami technologicznymi pozwalającymi im rozwijać ofertę i zapewnić niezbędną przejrzystość oraz globalną dywersyfikację inwestycji.

To jednak tylko część odpowiedzi. Zasadniczym problemem jest fakt, iż zbyt wiele banków skupia się na zyskach krótkoterminowych i spoczęło na laurach w odniesieniu do obsługi klientów. Obawiają się „kanibalizacji” dotychczasowych strumieni przychodów w przypadku wprowadzenia nowych rozwiązań cyfrowych i wybierają krótkoterminowe zyski nad możliwość wypracowania długoterminowej relacji, w której wygrywa każdy – również klienci.

Kim Fournais, prezes i założyciel Saxo Banku

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.