Dane najważniejszym surowcem XXI wieku. Biznes musi się nauczyć je lepiej wykorzystywać

foto: pixabay

Dane określane są dziś mianem najważniejszego surowca XXI wieku. Ich wykorzystanie napędza cyfrową gospodarkę, stanowi bazę przy podejmowaniu decyzji biznesowych. Eksperci podkreślają, że firmy muszą się przekształcić z organizacji, które tylko posiadają dane, w takie, które potrafią je wykorzystywać do optymalizowania swojej działalności. – Informacje trzeba przetwarzać tak, aby na nich zarabiać, ale w sposób legalny i bezpieczny, zwłaszcza te o charakterze osobowym, które mają największą wartość – podkreśla dr Maciej Kawecki z Ministerstwa Cyfryzacji.

– Cyfryzacja i digitalizacja wiążą się przede wszystkim z korzyściami, ale również z ryzykiem i jak wszystko mają swoje białe i czarne strony. Dlatego trzeba do nich podchodzić bardzo racjonalnie. Musimy też pamiętać o tym, że nie ma cyfryzacji bez danych. Cyfryzacja, innowacje muszą być karmione danymi, bo one są wszechobecne – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes dr Maciej Kawecki, dyrektor Departamentu Zarządzania Danymi w Ministerstwie Cyfryzacji.

Jak podaje IBM, każdego dnia użytkownicy na całym świecie generują 2,5 mld gigabajtów nowych danych. Ich wykorzystanie to dla biznesu ogromna szansa. Znaczenie danych jako głównego zasobu przyszłości podkreślają Komisja Europejska, ONZ czy OECD, natomiast brytyjski dziennik „The Economist” uznał je za najważniejszy surowiec XXI wieku, który generuje więcej pieniędzy niż ropa. Według raportu „Data utilization intensity and economic performance” opracowanego dla resortu cyfryzacji efektywne przetwarzanie danych to jeden z kluczowych elementów dla gospodarki. Dostęp, analiza i wykorzystanie danych wpływają w 48 proc. na produktywność polskiej gospodarki i w 46 proc. na PKB całej Unii Europejskiej.

– Informacją w przemyśle i gospodarce powinniśmy zarządzać w taki sposób, żeby jak najwięcej na niej zarabiać. Musimy jednak pamiętać o tym, że mamy różne kategorie informacji. Jeżeli pozyskujemy dane osobowe, musimy przestrzegać RODO. Jeżeli pozyskujemy dane analityczne, które bardzo często mają swojego właściciela, czy dane geopolityczne, możemy naruszać własność intelektualną. Dlatego informacje trzeba wykorzystywać w sposób legalny i bezpieczny. Zwłaszcza informacje o charakterze osobowym, które zawsze mają największą wartość – mówi dr Maciej Kawecki.

– Przyrost danych trzeba wykorzystywać w sposób inteligentny, bo nie wszędzie gromadzenie wszystkich danych jest konieczne. Nie bądźmy obsesyjnie przywiązani do gromadzenia danych, podobnie jak do gromadzenia pieniędzy na koncie – nie chodzi o to, żeby je mieć, ale żeby umieć je wykorzystywać –dodaje prof. Jacek Leśkow, dyrektor NASK.

To się przedsiębiorstwom bardzo opłaci. Według McKinsey Global Institute firmy data-driven mają o 23 razy większą szansę na pozyskiwanie nowych klientów i sześciokrotnie większą na ich późniejsze zatrzymanie. Natomiast z badań przeprowadzonych przez MicroStategy wynika, że zdaniem 63 proc. ankietowanych analityków i ekspertów firma oparta na danych oznacza wzrost produktywności i efektywności. Ponad 50 proc. zwróciło też uwagę na możliwość podejmowania szybszych i bardziej trafnych decyzji, a także uzyskiwania lepszych wyników finansowych (raport „Global State of Enterprise Analytics 2018”). Zdecydowana większość, bo aż 90 proc. ankietowanych, przyznaje, że dane i analityka to podstawa do przeprowadzenia cyfrowej transformacji w firmie. Stąd 71 proc. firm planuje inwestować w analizę danych w perspektywie nadchodzących 5 lat.

– Jestem wielkim zwolennikiem inteligencji obliczeniowej, czyli gromadzenia danych, tam, gdzie to jest niezbędne, i wyciągania z populacji danych niewielkich próbek, na podstawie których systemy i algorytmy mogą podjąć taką samą decyzję, jak na podstawie kompletnego zbioru danych – mówi prof. Jacek Leśkow. – W mediach społecznościowych umieszczamy setki tysięcy fotografii, każda z nich generuje zbiór rzędu 2–3 MB. Staje się to ważne dopiero wtedy, kiedy np. uprawnione organa ścigania chcą przeszukiwać strony społecznościowe celem zidentyfikowania powiązań przestępcy z innymi osobami. Można wtedy stosować np. algorytmy rozpoznawania twarzy.

Do agregowania, magazynowania i efektywnego przetwarzania danych niezbędne będą mechanizmy oparte na sztucznej inteligencji. Z raportu Accenture Technology Vision 2019 wynika, że sztuczna inteligencja jest technologią, która w nadchodzących latach będzie najczęściej wykorzystywana w transformacji biznesu. Zamierza w nią inwestować ok. 60 proc. dużych firm w Polsce i na świecie.

– Sztuczna inteligencja jest karmiona danymi, bez tego nie mogłaby funkcjonować, ale musi być karmiona danymi pozyskanymi legalnie i zabezpieczonymi w taki sposób, żeby pozostały tylko w tym miejscu, do którego mają trafić. I to jest właśnie ten złoty środek, którego musimy szukać – mówi dr Maciej Kawecki.

Źródło: https://biznes.newseria.pl

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.