Czy Trump został Świętym Mikołajem?

foto: pixabay

Donald Trump zafundował dzisiaj ogromny prezent niemal wszystkim inwestorom na świecie. Wskazał, że USA oraz Chiny są bardzo bliskie podpisania porozumienia. Oczywiście na przestrzeni ostatnich miesięcy wielokrotnie byliśmy zwodzeni takimi informacjami, ale tym razem podane są pewne szczegóły, które naprawdę mogą napawać optymizmem. Czy jest wobec tego szansa na podpisanie tego porozumienia w najbliższych tygodniach?

Donald Trump po starcie sesji na Wall Street ogłosił na łamach Twittera, że Stany Zjednoczone oraz Chiny są bliskie osiągnięcia porozumienia handlowego. Podkreślił on, że będzie to „wielkie” porozumienie i obie strony chcą doprowadzić do jego finalizacji. Informacja ta zelektryzowała inwestorów na całym świecie. Wszędzie, gdzie trwała jeszcze sesja obserwowaliśmy wyraźne wzrosty. Największy ruch był jednak widoczny na Wall Street. S&P 500 wyznaczył nowe historyczne szczyty. Nie tylko został przekroczony poziom 3150 punktów, który wcześniej stanowił dosyć istotny opór, ale również widoczne były wzrosty powyżej 3175 punktów. Później te wzrosty zostały lekko zredukowane, ale indeks i tak znajdował się wyżej niż najwyższe dotychczasowe zamknięcie, czy nawet dzienne szczyty.

Co „wielkie” porozumienie miałoby zawierać? Nie ma żadnych oficjalnych wieści z żadnej ze stron, ale amerykańska prasa donosi, że miałaby nastąpić 50% redukcja amerykańskich taryf na produkty o wartości 350 mld USD. Co więcej, Stany Zjednoczone miałyby zrezygnować z wprowadzenia grudniowych taryf na wrażliwe dla obu stron produkty, czyli m.in. smartfony. W zamian USA chcą deklaracji na zwiększenie importu amerykańskich produktów ze strony chińskich firm, większej ochrony praw intelektualnych czy większego dostępu do rynku usług finansowych w Chinach. Jednocześnie Stany Zjednoczone niektórymi żądaniami chcą podważyć kompetencje Światowej Organizacji Handlu. Wciąż wydaje się, że jest jeszcze daleko do podpisania porozumienia, choć rynki w tym momencie to „kupują”. Można jednak stwierdzić, że Donald Trump przyniósł inwestorom, przynajmniej tymczasowy, przyśpieszony prezent gwiazdkowy.

Wzrosty na Wall Street oraz na europejskich indeksach nie przekraczają jednak późnym popołudniem 1%. Co innego jednak działo się na polskim rynku. WIG20 odbił dzisiaj niemal o 2,7%, redukując sporo ostatnie straty. Niemniej warto pamiętać, że indeks ten silnie tracił przez niemal 2 miesiące, spadając do najniższego poziomu od 2016 roku. Dzisiaj indeks zamknął się nieznacznie powyżej 2100 punktów, głównie dzięki znacznemu odbiciu spółek z sektora finansowego.

Michał Stajniak

Starszy Analityk Rynków Finansowych

michal.stajniak@xtb.pl

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.