Czy to, co najgorsze w gospodarce jest już za nami?

foto: pixabay

Z gospodarki napływają bardziej optymistyczne informacje, po tym jak europejski przemysł przeszedł załamanie w 2019 r.

Załamanie było spowodowane spadkiem popytu zewnętrznych i zbyt ambitnymi planami firm, to tylko dwa z wielu powodów. Inwestorzy od wielu przez wiele miesięcy oczekiwali na bardziej optymistyczne dane.

– Te dane pojawiły się w styczniowych wskaźnikach wyprzedzających koniunktury (PMI), a zwłaszcza są ro dane z Niemiec, które pokazały solidne odbicie – mówi w rozmowie z MarketNews24 dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB.

Czy najgorsze jest już za nami? Także w polskiej gospodarce, skoro Niemcy to nasz najważniejszy partner handlowy? Niskie stopy procentowe, a w niektórych krajach nawet ujemne skłaniają konsumentów do wydawania pieniędzy. Przedsiębiorstwa pozbyły się zapasów, co dało im trochę oddechu.

– Krótkoterminowo następuje stabilizacja koniunktury, co jest już dobrą wiadomością – komentuje ekspert XTB. – Jednak potrzebny jest większy wzrost popytu, aby można było mówić o ożywieniu w europejskiej gospodarce. Tego nie uda się zapewnić tylko przez politykę pieniężną banków centralnych.

Teraz pojawiło się nowe zagrożenie, dotyczące przede wszystkim Chin, czyli koronawirus.

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.