Czy nowa administracja USA utrzyma relacje z Rosją?

foto: pexels

Relacje pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, a Rosją zmieniły się w ostatniej dekadzie. USA przestało postrzegać Federację Rosyjską jako zagorzałego wroga – a raczej jako narzędzie do ustawiania swoich interesów w regionie. Pod koniec drugiej kadencji Baracka Obamy administracja amerykańska odeszła od polityki „resetu” z Rosją. Ten trend trwa dzisiaj i zapewne zostanie podtrzymany w obecnej administracji, zarządzanej przez Joe Bidena. Eksperci dopatrują się powodów tej sytuacji w relacji amerykańsko-chińskiej.

 

– Rejon Europy Środkowej i Wschodniej, w którym żyjemy, jest dla Stanów Zjednoczonych szczególnie atrakcyjny. Po pierwsze jest to punkt węzłowy, w którym przecina się wiele interesów. To jest również miejsce do kontrowania zarówno możliwej agresji Federacji Rosyjskiej, jak i ekspansji gospodarczej Chin – powiedział serwisowi eNewsroom Marcin Roszkowski, prezes Instytutu Jagiellońskiego. – Dlatego Stany Zjednoczone dokonały zmiany w swojej polityce względem Rosji. Umiejscowiły ją jako element pewnej gry, zamiast zamrażać stosunki. W tej grze nie chodzi już o Rosję – ale o Chiny, które są głównym rywalem USA. Rosja jest tu tylko pewnym narzędziem. Zmiana polityki USA trwa od drugiej kadencji Baracka Obamy, przez kadencję Donalda Trumpa – kiedy te relacje były bardzo ożywione. Przewiduję, że także teraz – zarówno w kwestiach gospodarczych, jak i obronnych – Stany Zjednoczone będą w rejonie Europy Środkowej i Wschodniej bardzo aktywne. To jest po prostu interes amerykańskiej administracji, niezależnie, kto stoi na jej czele – wyjaśnia Roszkowski.

 

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.