Cyfryzacja i funkcjonalność usług – rok 2022 na rynku wierzytelności

foto: pexels

Większa sprzedaż portfeli wierzytelności na rynku, szybsze zlecanie odzyskania należności przez firmy obsługujące klientów masowych, a także przedsiębiorstwa z sektora MŚP, wzrost znaczenia outsourcingu i dalsza cyfryzacja usług windykacyjnych – to perspektywy rynku zarządzania wierzytelnościami na 2022 r.

Z danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że polscy przedsiębiorcy mają do odzyskania od swoich klientów 58,4 mld zł, z czego 11,7 mld zł stanowią długi firm. Reszta to zaległości konsumentów. Średnie zadłużenie jednej firmy wynosi 41,2 tys. zł. Najwięcej zaległości mają jednoosobowe działalności gospodarcze – aż 6,4 mld zł. Każda z nich jest zadłużona średnio na 35,2 tys. zł. W 2022 r. część tych kwot wierzyciele skierują do firm windykacyjnych, aby odzyskać pieniądze od kontrahentów i konsumentów.

Niski kredyt zaufania na kredyty i pożyczki

Miniony rok był znacznie lepszy niż poprzedni pod względem sprzedaży długów przez pierwotnych wierzycieli. Pandemiczna niepewność powstrzymywała w 2020 r. instytucje finansowe przed udzielaniem kredytów i pożyczek gotówkowych, a klientów przed ich zaciąganiem. W porównaniu do poprzednich lat sprzedaż była niewielka, a co za tym idzie – mniej było też niespłaconych zobowiązań. Banki i instytucje pożyczkowe nie pozbywały się należności na rzecz funduszy sekurytyzacyjnych w takiej skali jak wcześniej. W 2021 r. koniunktura była zdecydowanie bardziej korzystna – rynek kredytów i pożyczek przyspieszył, a  obrót wierzytelnościami znacznie się zwiększył.

Jednocześnie instytucje finansowe, które nie sprzedają długów, coraz bardziej doceniają rolę zewnętrznych firm windykacyjnych w procesie odzyskiwania należności. Rozumieją bowiem, że dochodzenie zapłaty za pośrednictwem profesjonalnego podmiotu, znającego techniki mediacyjne i dysponującego odpowiednimi narzędziami, jest znacznie bardziej efektywne niż działania wewnętrzne. Wyraźnie widać, że rola outsourcingu będzie rosła, bo firmy ze wszystkich sektorów gospodarki chcą skupić się na rozwoju własnego biznesu, a odzyskiwanie zapłaty od klientów powierzać firmom windykacyjnym i kancelariom prawnym – ocenia Jakub Kostecki, prezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

Według badania „Relacje między kontrahentami po zleceniu windykacji”, przeprowadzonego przez Instytut Mands na zlecenie Kaczmarski Inkasso w 2021 r., aż 73 proc. małych i średnich przedsiębiorstw wskazuje, że firmy korzystające z profesjonalnej windykacji są postrzegane jako wiarygodne i odpowiedzialnie traktują zapłatę za swoją pracę.

 

Firmy potrzebują szybko pieniędzy

Im większa firma, tym większa sprzedaż, a tym samym rosnące prawdopodobieństwo wzrostu liczby niesolidnych klientów. Galopująca inflacja oraz zakłócenia, jakie wywołała w gospodarce pandemia spowodowały, że przedsiębiorstwa będą chciały jeszcze mocniej zadbać o swoją płynność finansową. Korporacjom działającym w segmencie B2C i B2B, jak też firmom z sektora MŚP mocno zależy na odmrożeniu pieniędzy. Będą więc szybciej podejmować decyzje o uruchomieniu działań windykacyjnych, aby odzyskać pieniądze za swoją pracę i mieć środki na bieżącą działalność oraz inwestycje.

Kaczmarski Inkasso, obsługując na masową skalę klientów strategicznych, takich jak banki, firmy pożyczkowe, leasingowe, telekomunikacyjne czy ubezpieczeniowe, obserwuje ich profesjonalne podejście do zarządzania należnościami. Mają oni pełną świadomość wagi procesu windykacyjnego, ale jest tam również miejsce na empatię w stosunku do osób i podmiotów zadłużonych, szczególnie teraz w okresie epidemii. U dostawców usług masowych zarządzanie wierzytelnościami zaczyna się od procesów wewnętrznych, monitoringu płatności, a następnie jest kontynuowane poprzez współpracę z zewnętrznymi firmami na etapie polubownym lub sądowo-egzekucyjnym.

 

 

Tymczasem mniejsze podmioty wciąż powoli otwierają się na współpracę z firmami windykacyjnymi i kancelariami prawnymi, choć ich świadomość w tym zakresie wyraźnie rośnie, a pandemia dodatkowo przyspieszyła decyzje MŚP o korzystaniu z tych rozwiązań.

 

Windykacja jednym kliknięciem

Cyfryzacja usług to naturalny kierunek rozwoju biznesu, którego znaczenie w bliższej i dalszej perspektywie będzie rosło.

Dlatego by maksymalnie uprościć przedsiębiorcom dostęp do windykacji, zintegrowaliśmy swoje systemy z platformami księgowymi oraz ERP, m.in. Comarch poprzez platformę Apfino, InsERT, inFakt czy ING Usługi dla Biznesu. Tą drogą mogą oni prosto i wygodnie przekazać swoje wierzytelności do windykacji w naturalnym środowisku pracy, jakim są dla nich programy ERP oraz platformy księgowe. Usługa windykacji polubownej ulokowana blisko procesu fakturowania i rozliczeń z kontrahentami pozwala wygodnie zadbać o płynność finansową firm – podsumowuje Jakub Kostecki.

Kaczmarski Inkasso, współpracując z wieloma przedstawicielami branży fintech, obserwuje, że mają oni doskonałe wyczucie potrzeb klientów, a wręcz potrafią skutecznie je kreować. Fintechy dostarczają firmom narzędzia wspierające prowadzenie biznesu, a konsumentom ułatwiające codzienne życie m.in. dokonywanie zakupów i realizację płatności.

Z kolei przedsiębiorcy, którzy nie korzystają z platform księgowych mają możliwość użycia aplikacji WinGO.pl, która pozwala na samodzielne zlecanie odzyskania należności. Dzięki temu zarządzanie finansami i unikanie zatorów płatniczych jest prostsze niż dotychczas.

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.