Coraz więcej dróg, ale coraz mniej pracowników. Kto zbuduje polskie drogi w 2020 roku?

foto: pixabay

W 2019 roku zostało oddanych do użytku aż 460 kilometrów nowych dróg. To drugi najlepszy wynik w historii polskiego budownictwa drogowego. Kierowców cieszy to, że większość kilometrów powstała na drogach szybkiego ruchu – co udrożniło wiele popularnych przejazdów. W całości gotowa jest trasa S8, a S7 uzyskała wyczekiwany od dawna przejazd obwodnicą Skarżyska Kamiennej. Dzięki temu siatka polskich tras ekspresowych zaczyna się sklejać w całość. W przyszłym roku udrożnić ma się przejazd przez rondo w Kołbieli, które powoduje utrudnienia na trasie S18 z Warszawy do Lublina. Liczymy też na dokończenie budowy obwodnicy Warszawy. Dobry wynik na koniec 2019 roku cieszy szczególnie, gdy przypomnimy sobie czystki na placach budów, przeprowadzone przez generalną dyrekcję. Kontrakty z firmami, które nie radziły sobie z budową, zostały zerwane. Eksperci przewidują, że w tym roku robota w tych miejscach ruszy od nowa. Wskazują jednak na nowe niebezpieczeństwo, które może zaszkodzić rozbudowie polskiej sieci dróg.

– Wydaje mi się, że najgorsze mamy już za sobą. Nowe firmy nie są jeszcze wszędzie wybrane, ale w wielu przypadkach mamy oferty. Sytuację poprawia stabilizacja cen usług i produktów – takich jak stal, beton i asfalt. Jednak pojawia się nowy problem, z którym rynek będzie musiał się zmierzyć: brak rąk do pracy – powiedział serwisowi eNewsroom Adrian Furgalski, wiceprezes zespołu doradców gospodarczych TOR. – Wszystkie dane pokazują, że zmniejszy się liczba pracowników z Ukrainy – a to głównie oni w ostatnich latach zasilali zespoły budowlane. W marcu otworzy się dla nich się rynek niemiecki. Wielu pracowników jest też ściąganych do Czech. Firmy boją się tego, jak będzie wyglądał rynek pracy i czy będzie kim realizować inwestycje. Zwłaszcza, że w lutym ukaże się nowy duży program inwestycyjny rządu – planujący budowę 100 obwodnic. To dobra wiadomość, bo obwodnice są bardzo potrzebne. To jednak tylko pogłębi problem z brakiem siły roboczej, ktoś wszystkie inwestycje musi przecież zrealizować – ostrzega Furgalski.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.