Co zmieniła w nas pandemia?

Na podstawie badania „Polacy w czasie kwarantanny”

Badanie i raport firmy badawczej Mobile Institute zrealizowany wspólnie z Dorotą Mintą – psycholog kliniczną, która specjalizuje się w trudnościach psychologicznych dotyczących kryzysów.

 

Ale to już było?

 

Pandemia była dla nas wszystkich zaskoczeniem. Na początku, po pojawieniu się informacji o COVID-19 i możliwym wprowadzeniu kwarantanny, towarzyszyło niedowierzanie, ale już za chwilę musieliśmy wszyscy stawić czoła nowej rzeczywistości, dostosować się do obostrzeń i poradzić sobie w nowych warunkach. Czy nam się to udało? Na pewno Polacy dobrze poradzili sobie z operacyjnymi kwestiami. Sprawnie zrobili zapasy, zaczęli częściej kupować online (zgodnie z wynikami badania „Omni-commerce. Kupuję wygodnie” z maja 2020 roku obecnie aż 72% internautów deklaruje zakupy w Intrenecie), a dom zmienili w biuro i szkołę. Warto jednak zadać sobie pytanie, jaki wpływ ta sytuacja miała na nasze samopoczucie i psychikę. Czy wyjdziemy z pandemii silniejsi, mądrzejsi, lepsi? Czy raczej pogrążeni w smutku i zalękani o przyszłość? Są to pytania szczególnie ważne w momencie, kiedy mamy do czynienia z ponownym wzrostem liczby zachorowań i powoli zaczyna do nas docierać, że być może w czasach globalizacji takie zjawiska będą się po prostu zdarzać i to od nas zależy, jak sobie z nimi poradzimy.

 

Trudne, trudniejsze, najtrudniejsze…

 

Kwarantanna była nie lada wyzwaniem dla nas wszystkich. Najtrudniejsza okazała się dla Polaków niemożność pójścia do restauracji, kina czy teatru. W skali 0-10 badani ocenili dokuczliwość tego aspektu na 5,9, a odczuło go w jakiś sposób aż 82%. Kolejną pozycję zajęła niemożność skorzystania z usług takich jak fryzer czy kosmetyczka [ocena 5,8 w skali 0-10, 82% wskazań]. Wysoko w rankigu znalazło się też pilnowanie na co dzień zasad higieny, czyli chodzenie w maseczce i częste odkażanie rąk wybrane jako dokuczliwe przez 83% osób, a jako bardzo trudne przez 31%. Na 4-tym miejscu Polacy wskazali utrudniony kontant z bliskimi, z którymi nie mieszkają, na 5-tym zakupy, a zaraz potem utrzymanie właściwego harmonogramu dnia. Co ciekawe, także ponad 80% osób za dokuczliwą w jakimś stopniu uznało konieczność ciągłego przebywania z bliskimi i powstrzymywania się od agresywnych zachowań na co dzień. Co prawda, w obu przypadkach trudność sprostania tym wyzwaniom została oceniona średnio na 4,5 i 4,7, ale aż 20% badanych dało im oceny 7 i więcej w skali 0-10. Dużym problemem były też zdalne lekcje i samodzielna edukacja dzieci, które dodatkowo obciążyły rodziców. Nie narzekaliśmy za to na pracę zdalną, a przynajmniej większość z nas. Wśród osób, które pracowały zdalnie podczas kwarantanny, 60% jest za kontynuacją takiej elastycznej formy zatrudnienia po pandemii. 17% osób przyznało, że już przed COVID-19 pracowały częściowo zdalnie, więc łatwo im się było odnaleźć w nowej sytuacji. Co 4. osoba uważa, że mogłaby pracować całkowicie zdalnie, ponieważ jest bardziej efektywna w tym modelu, a kolejne 20% chciałoby mieć możliwość częstszej pracy z domu, to znaczy dojeżdżać do biura tylko 2-3 razy w tygodniu. Badanie jasno pokazuje, jak ważne jest dla nas zaspokajanie potrzeb społecznych, to za ludźmi, kontaktami z nimi najbardziej tęskniliśmy, a ich brak był źródłem frustracji. Okazuje się też, że w dużym stopniu nasze funkcjonowanie jest wynikiem rytmu narzuconego nam przez świat zewnętrzny: pracodawcę, zajęcia, dzieci itp. Kiedy mamy sami zadbać o ten rytm, równowagę pomiędzy pracą a życiem prywatnym, czujemy się nieporadni. Warto więc w tym momencie postawić sobie pytanie, czy w toku edukacji nie powinniśmy uczyć się większej samodzielności, planowania czasu i ustalania priorytetów? Niepokojący jest też wątek agresji, spowodowanej zapewne intensywnością kontaktu z najbliższymi. Obawiam się jednak, że te konflikty rodzinne to nie efekt koronawirusa, a izolacja jedynie ujawniła to, co się tliło w wielu domach od dawna.” – mówi Dorota Minta, psycholog i psychoterapeuta, Prezes Fundacji STOMAlife.

 

Nowe nawyki

 

Poza wspomnianymi już zakupami online, 62% Polaków zmieniło też w czasie kwarantanny inne codzienne zachowania. Najwięcej – bo 21% badanych – zaczęło częściej oglądać filmy i seriale. 19% internautów przyznało, że częściej czyta książki, a 16% – gotuje. Ćwiczyć zaczął co 8. Polak. 32% badanych wprost deklaruje, że kwarantanna zmobilizowała ich do działania – przemyślenia różnych kwestii i realizacji nowych przedsiwzięć. Niestety, aż 28% przyznało, że pandemia wywołała raczej uczucie braku sensu w tym, co robimy. Najczęściej takie odczucia towarzyszyły dojrzałym osobom, w wieku powyżej 54 lat. “Budujące jest to, że część z nas wykorzystała okres kwarantanny na przysłowiowe zatrzymanie się, przemyślenie najważniejszych spraw i podjęcie nowych działań. Zaczęliśmy nieco więcej czytać, ćwiczyć, zdrowiej się odżywiać. Podczas gdy wszystkie nasze dotychczasowe badania wskazują, że idea „slow life” i „work-life-balance” są Polakom dość obce, tu widzimy, że być może zewnętrzna okoliczność, która zmusiła nas do „zwolnienia tempa”, wpłynie pozytywnie na nasze nawyki i codzienne zachowania, a zatem – zdrowie i relacje.” – mówi Katarzyna Czuchaj-Łagód, dyrektor zarządzająca Mobile Institute.

 

Stare obawy na nowo

 

COVID-19 i związane z nim spowolnienie gospodarki wywołały też uczucie obawy o przyszłość, chociaż – co ciekawe – w tym kontekście Polakom udało się zachować dość dużą dozę optymizmu. Szczególnie dotyczy to mężczyzn. Obawy o swoją pracę w czerwcu wyrażało 20% badanych, w tym 32% kobiet i jedynie 12% mężczyzn. Polki cześciej też obawiały się o inwestycje i oszczędności – odpowiednio 41% kobiet i 28% mężczyzn. O zdrowie obawia się 34% badanych, w tym 42% kobet
i 29% mężczyzn. W tym kontekście zdecydowanie najwięcej obaw mają osoby najstarsze – w wieku 55+ lat, wśród których o zdrowie obawia się 79%. Martwimy się też o wpływ COVID-19 na gospodarkę polską i światową. Taki lęk dotyczy 46% badanych i aż 62% kobiet.

Lepsi i mądrzejsi?

 

Internauci zapytani o to, czy według nich doświadczenia związane z pandemią wpłyną pozytywnie na nas jako ludzi, np. będziemy dla siebie milsi i bardziej pomocni, raczej są „na nie”. Jedynie 16% przewiduje zmiany na lepsze. 84% jest zdania, że sytuacja pozostanie bez zmian. Największy

optymizm w tym zakresie wykazały osoby dojrzałe, w wieku 55+ lat, wśród których 42% przewiduje poprawę. Nieco większą dozę optymizmu mają też w sobie kobiety, ale i wśród nich jednie 21% typuje zmiany na lepsze.

 

 

Źródło: Dane pochodzą z badania i raportu „Polacy w czasie kwarantanny” zrealizowanego przez firmę badawczą Mobile Institute. Badanie przeprowadzone zostało na próbie 1230 internautów. Opinie zebrano metodą CAWI, wykorzystując responsywne ankiety elektroniczne. Dane zostały zebrane na przełomie maja i czerwca 2020 roku. Są reprezentatywne dla internautów w Polsce pod względem struktury płci, wieku
i wielkości miejsca zamieszkania. Do współtworzenia badania i skomentowania jego wyników zaproszono Dorotę Mintę – psycholog kliniczną, psychoterapeutkę z wieloletnim stażem i jednocześnie szefową fundacji STOMAlife, która specjalizuje się w trudnościach psychologicznych dotyczących kryzysów i chorób przewlekłych oraz wspólnie z NFZ stworzyła cykl podcastów „Jak poradzić sobie w czasie epidemii koronawirusa?”. Raport jest do pobrania bezpłatnie na stronie Mobile Institute pod adresem https://mobileinstitute.eu/report/2020/09/28/polacywczasiekwarantanny.html

 

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.