Co w końcu z porozumieniem handlowym?

foto: flickr

Cały świat finansowy zadaje sobie pytanie, czy Stany Zjednoczone oraz Chiny dojdą w końcu do konsensusu względem porozumienia handlowego. Teoretycznie porozumienie ma być już na stole i obecnie sporym problemem jest sama lokacja miejsca, gdzie takie porozumienie miałoby być podpisane. Rynki finansowe zareagowały dodatkowo pozytywnie na wieści mówiące o redukcji taryf celnych, choć wciąż są to informacje niepotwierdzone. Czy można oczekiwać kolejnych historycznych szczytów na Wall Street w najbliższych dniach?

Grecja? Brazylia? Stany Zjednoczone, a konkretnie stan Iowa, czy Alaska? A może jednak Chiny. Obie strony konfliktu handlowego wciąż nie mogą zdecydować się na miejsce w którym miałoby dojść do podpisania porozumienia. Sam Trump wskazuje, że jest w stanie podpisać każde porozumienie z Chinami, jeśli dojdzie do jego podpisania w Stanach Zjednoczonych. Z kolei prezydent Chin, Xi Jinping wyraził możliwość podróży do Stanów Zjednoczonych, jeśli oczywiście dojdzie do uzgodnienia porozumienia. Wobec tego widać, że wciąż nie wszystkie szczegóły zostały dograne.

Dodatkowo w ostatnim czasie doszło do pojawienia się informacji, że obie strony rozważają zdjęcie niektórych taryf celnych. Chiny zadeklarowały, że miałoby to dotyczyć tych produktów, na które nałożono dodatkowe taryfy 1 września. Stany Zjednoczone wciąż nie są pewne, czy chcą decydować się na taki krok, o czym mówił dzisiaj również Donald Trump. Podkreślił on, że z pewnością nie doszłoby do zdjęcia wszelkich taryf celnych, które zostały nałożone w trakcie trwającej od kilkunastu miesięcy wojny handlowej. Kolejne pytanie dotyczy taryf, które miałyby zostać wprowadzone 15 grudnia. Teoretycznie porozumienie pierwszej fazy miałoby wstrzymać ich wprowadzenie. Wciąż jednak nie ma do tego pewności. Jak widać wciąż jest wiele znaków zapytania w stosunku do porozumienia handlowego. Rynki finansowe mocno reagują na wszelkie doniesienia związane z tym wątkiem, choć powoli widać również znudzenie inwestorów brakiem jakichkolwiek konkretów.

Sesja na Wall Street rozpoczęła się płasko, ale później widać było wyraźne cofnięcie, po tym jak Trump wskazał, że nie zdecydował się jeszcze na to, czy pozwolić na redukcję taryf celnych w ramach porozumienia pierwszej fazy. Warto jednak wspomnieć, że Disney pochwalił się wczoraj po sesji genialnymi wynikami, co doprowadziło do wzrostu na poziomie niemal 5% na początku sesji. S&P 500 pozostaje jednak dzisiaj płaski i traci 0,05% dzisiejszego późnego popołudnia.

W Europie z kolei obserwujemy raczej mocniejsze spadki. Spore cofnięcie widoczne jest na indeksach naszego regionu. WIG20 traci na koniec sesji niemal 0,9%, ale pozostaje wyraźnie powyżej 2200 punktów.

Michał Stajniak

Starszy Analityk Rynków Finansowych

XTB

michal.stajniak@xtb.pl

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*